Mój umysł jest zawiły.
Okropnie trudno jest się w nim odnaleźć.
Czemu nie potrafisz współpracować z sercem?
Czemu wszystko komplikujesz?
Mam dość!
Chcę się uwolnić z niewoli!
Nie potrafię.
Jestem więźniem własnego rozumu.
Dusza uwięziona w ciele męczennika.
Czy tak trudno pogodzić się ze śmiercią?
Czy to wszystko musi wciąż powracać?
Powracać ze zdwojoną siłą.
Nie mam odpowiedzi.
Wpadam w najczarniejszą otchłań.
Otchłań umysłu.
Umysłu chorego.
Nie możliwe jest wyleczenie.
Pogrążam się.
Upadam na dno.
Nie wydostanę się.
Umieram tam w środku.
Kochane serce, czemu nie pomożesz?
Tylko Ty możesz mnie uratować.
Chyba nie chcesz.
Kochane serce, czy Ty też umarłeś?
Jak ja, tam w środku?
Monolog prowadzony ze sobą.
To nie pomaga.
Ból powraca.
To nieuniknione.
Teraz już chcę tylko jednego.
Tylko to się liczy.
AMEN.
Dusza uwięziona w ciele męczennika.
Czy tak trudno pogodzić się ze śmiercią?
Czy to wszystko musi wciąż powracać?
Powracać ze zdwojoną siłą.
Nie mam odpowiedzi.
Wpadam w najczarniejszą otchłań.
Otchłań umysłu.
Umysłu chorego.
Nie możliwe jest wyleczenie.
Pogrążam się.
Upadam na dno.
Nie wydostanę się.
Umieram tam w środku.
Kochane serce, czemu nie pomożesz?
Tylko Ty możesz mnie uratować.
Chyba nie chcesz.
Kochane serce, czy Ty też umarłeś?
Jak ja, tam w środku?
Monolog prowadzony ze sobą.
To nie pomaga.
Ból powraca.
To nieuniknione.
Teraz już chcę tylko jednego.
Tylko to się liczy.
AMEN.