środa, 24 października 2012

One Shot- Our Deadly Love...

 Moja inspiracja=Tokio Hotel Pain Of Love

Czuję to dziwne uczucie. Nie rozpoznaję go.
Ten głos w mojej głowie.
Nie wiesz co czujesz? Ja ci pod powiem.
To strach. Boisz się.
Czego mam się bać?
Życia, otaczającego cię świata, wszystkiego.
To nie prawda! Kocham żyć. Żyję moją miłością do Niego!
Na razie...
 
Znów mam to okropne uczucie pustki.
Wieczór, a Ty zjawiasz się u mnie.
Wiem, że ta miłość nie powinna istnieć.
Ona jest zakazana, a przez to pociągająca.
Kocham Cię...-jego cichy szept przy uchu.
Drgnąłem niespokojnie.
To śmieszne, że tylko on potrafi doprowadzać mnie do takich stanów.
Gra wstępna. Uwielbiam to jak mnie dotykasz, jak delikatnie całujesz i pobudzasz moje zmysły.
Potem coraz szybsze ruchy i pozbywasz się moich ubrań. One nas tylko ograniczają.
Prowadzisz nas na sam szczyt. Już tam jesteś, a ja wariuję.
Nie wytrzymuję. Ty działasz na mnie jak najtwardszy narkotyk.
Uzależniam się. Potrzebuję tylko ciebie.
Ten krótki moment, ale dla mnie najważniejszy. Jęczysz moje imię podczas wspólnego orgazmu.
Tonę w doznaniach.Czuję tylko tą ogarniającą mnie rozkosz.
Ty przysuwasz się jeszcze bliżej, szepczesz do ucha tym zniżonym i pociągającym głosem:
Jesteś boski. Kocham Cię...
W tych momentach jestem w niebie. Nie kontroluje się.
Przybliżam moje usta do twoich i składam na nich delikatny pocałunek.
Nie protestujesz. I kolejny raz igramy z tym uczuciem zakazanej miłości.
 Wiem, że ty też nie możesz mi się oprzeć.
Skąd wiem? Przecież jesteśmy jedną duszą zamkniętą w dwóch ciałach.
Jesteśmy braćmi, ale nie takimi zwykłymi. O nie, my jesteśmy czymś więcej. Jesteśmy bliźniakami.
Kochamy się i nie możemy bez siebie normalnie funkcjonować.  
Po upojnej nocy zasypiamy wtuleni w swoje gorące, rozpalone seksem ciała.

Ranek, a obok mnie puste miejsce.
Ty powinieneś tam być. Lecz ciebie nie ma.
Mała karteczka, a na niej napis.
" Musimy z tym skończyć, Bill! 
Ja nigdy nie będę cię kochał tak jakbyś chciał!
To co robiliśmy jest chore!
Nie wiem po co ja się w ogóle na to zgadzałem.
Gdyby nie to, że jesteś gejem i mnie do tego namówiłeś
bylibyśmy nadal braćmi. Ale teraz już nimi nie jesteśmy!
To wszystko twoja wina!
Nie chcę cię już więcej znać!
Nie pisz do mnie ani nie dzwoń!
Żegnaj na zawsze! "
Szloch i płacz. Nie wiedziałem co się ze mną dzieje.
Nic nie czułem. Byłem pusty jak lalka wyprana z uczuć.
Mijały godziny, dni, miesiące lecz ja nie mogłem zapomnieć.
Próbowałem się z nim skontaktować, ale on już nawet nie chciał na mnie patrzeć.
Jedyne uczucie jakie mi pozostało to wstręt do siebie, do własnej osoby.
Nie chciałem już żyć. Życie bez niego przy moim boku nie miało sensu.

Kolejna nie przespana noc. Mam już tego dosyć!
Ból miłości zabił mnie już dawno temu.
Ja  już nie żyję, ja tylko egzystuje.
Siedzę na parapecie i oglądam panoramę miasta.
Berlin nocą. Niektórzy uważają, że jest piękny.
Ale ja nie. Jest on zwykłym szarym miastem.
W świetle księżyca w moich rękach błyszczy mały przedmiot.
Tak, to żyletka. Tak, mam myśli samobójcze.
Tak, nie chcę już dłużej cierpieć z powodu nie odwzajemnionej miłości.
Czy chciałem tego? Nie, nie chciałem. Pragnąłem aby osoba, którą kocham też to czuła.
Lecz jest inaczej.
Łzy, kolejny już raz. One nie są wyrazem słabości.
One ukazują moją bezsilność.
Zamazany obraz. Lecz nie poddam się. Zrobię to czego chcę.
Czego pragnę już od bardzo dawna.
Przyłożyłem ją do nadgarstka i przejechałem mocno.
Z głębokiej rany zaczęła sączyć się krew.
Czy to bolało? Nie. Czułem satysfakcję.
Kolejne nacięcia. Zacząłem odpływać.
Moja ostania myśl:
Nareszcie zaznam spokoju i ukojenia bólu...
Umierałem. Byłem sam. Nie tak chciałem umrzeć, ale stało się.
Czy byłem psychopatą?
Odpowiedzcie sobie sami...


___________________________________________________________________________________

Przepraszam, że tak krótko, ale jakoś nie miałam czasu. (szkoła i takie inne sprawy)
Wiem, że notka nie za specjalna, ale wam oddaje głos.
Nie chciałam tego wstawiać, ale moja przyjaciółka mnie do tego zmusiła. XD
Mam nadzieję, że komuś się spodoba. <3
PS. Jeśli ktoś to czyta to proszę żeby napisał swoją opinię na temat notki. Z góry dzięki.
:D








1 komentarz:

  1. Dobry wieczór. Wpadłam dzisiaj na twojego bloga i, jak na razie, przeczytałam pierwszego one-shota. Planowałam napisać jakiś sensowny komentarz, ale późna pora skutecznie mnie zniechęca. Zresztą, i tak wszystko mi się zlewa przed oczami, chcę spaaać!
    No, ale postanowiłam zostawić po sobie ślad, żebyś wiedziała, że wkrótce się pojawię i wyrażę swoją opinię odnośnie tych dwóch tworów.
    Cóż, na razie życzę jeszcze więcej weny i pomysłów. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń