niedziela, 4 listopada 2012

2. Miłość Czasem Boli

***W tym opowiadaniu Bill i Tom  nie są bliźniakami tylko najlepszymi przyjaciółmi.


Rano obudziłem się z bananem na ustach i planem działania w głowie. Szybko umyłem się, ubrałem i zszedłem do kuchni, gdzie Dave już szykował sobie śniadanko.
-Cześć.-powiedział lekko zaspanym głosem.
-Hej. Co jest, nie wyspałeś się?-zapytałem i niespodziewanie (dla niego) objąłem go od tyłu w pasie  przyciągając jego plecy do mojego brzucha.
-Co...co ty robisz?-zapytał.
-Ja? Nic. Stoję sobie.-odpowiedziałem głupio.
On szybko odwrócił się przodem do mnie i ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, wpił się  w moje pełne wargi. Ja nie pozostałem mu dłużny i już po kilku sekundach mój sprawny języczek penetrował wnętrze jego buzi. Jego usteczka były takie słodkie i wprawne. Muszę przyznać, że bosko całuje!  Po kilku minutach naszego namiętnego pocałunku, odsunął się ode mnie i spuścił głowę.
-Ja...ja przepraszam...ja nie chciałem, żeby to tak...ja po prostu...-zaczął jąkać chłopak.
Zbliżyłem się do niego i szepnąłem do jego ucha:
-Nie masz za co przepraszać. Ja tego właśnie chciałem, a tak przy okazji, to świetnie całujesz.
Dave zrumienił się po czubki jego kruczych włosów. Wyglądał teraz naprawdę słodko. Odsunąłem się od niego, aby mógł ochłonąć.
Zrobiłem sobie śniadanie i usiadłem na przeciwko niego przy stole. Śniadanie zjedliśmy w ciszy. Chłopak od razu po śniadaniu chciał uciec do swojego pokoju, ale ja mu to skutecznie uniemożliwiłem. Wziąłem go za rękę i posadziłem na kanapie w salonie.
-Pomyślałem, że powinniśmy się trochę lepiej poznać. Nie sądzisz?-powiedziałem.
-No chyba tak.
-OK. No to ja ci opowiem coś o sobie, a potem ty.
Dave tylko pokiwał głową na 'tak'.
-Więc tak... Jestem Tom Kaulitz. Mam 21 lat. Mieszkałem ze swoim najlepszym kumplem Billem Trümperem, który wyprowadził się do swojego chłopaka. Jak byłem mały moi rodzice zmarli na raka. Oboje. Wychowywałem się w domu dziecka, ale nie było tam, aż tak źle. Miałem dużo kolegów i to tam poznałem Billa. Mieliśmy po 8 lat. Potem poszliśmy razem na studia muzyczne i od tamtego czasu mamy swój zespół, który nazywa się "Tokio Hotel". Ja gram na gitarze, a Bill jest naszym wokalistą. W zespole jest jeszcze Gustav i Georg. Ich poznaliśmy w liceum. Obecnie nie mam pracy, ale jak widzisz nie jest, aż tak źle. Mam kilka dziwnych zwyczajów, które zostały mi z czasów spędzonych w bidulu. Na przykład zamykanie drzwi do mojego pokoju, albo chowanie kasy.
-Z kąd ci się wzięły takie dziwne zwyczaje?-przerwał mi Dave.
-W domu dziecka nie było do końca tak kolorowo. Starsi chłopacy bili młodszych, zabierali im ich rzeczy, a czasem nawet gwałcili.
Chłopak już otwierał usta, żeby coś powiedzieć, lecz nie dałem sobie ponownie przerwać.
-Jeśli chcesz zapytać czy ja zostałem zgwałcony, to od razu odpowiem ci, że nie. Mnie i Billa nigdy nikt nie zgwałcił, choć często przezywali nas, że jesteśmy pedałami. Wszędzie chodziliśmy razem, nawet do kibla. Dlatego wymyślali historie, że jesteśmy parą. I jeśli chcesz zapytać czy mnie i Billa łączyło coś więcej niż przyjaźń, to odpowiem ci, że tak. Byliśmy ze sobą przez prawie dwa lata. Wiem, że to dużo czasu, ale on znalazł sobie nowego chłopaka. Rozstaliśmy się w zgodzie i nadal jesteśmy najlepszymi kumplami. Nie wiem co bym zrobił, gdyby przez to, że nie wyszło nam razem, straciłbym w Billu przyjaciela.
-Tak, to było by straszne. Dawno się rozstaliście?-spytał lekko zawiedziony.
-Będzie jakieś pół roku. A co?
-Nie no skoro byłeś tyle czasu w związku to pomyślałem, że potrzebujesz trochę czasu, żeby dojść do siebie po rozstaniu.-powiedział, smutno patrząc mi w oczy.
Chciał wstać, lecz ja kolejny już dziś raz uniemożliwiłem mu ucieczkę.
-Dave, nie wygłupiaj się.-powiedziałem cicho.
Nagle zrobiło mi się strasznie smutno. Może nie powinienem mówić mu o mnie i Billu? Spojrzałem na niego smutno. A on znów mnie zaskoczył. Wtulił się w moją za dużą o jakieś dwa rozmiary bluzę. Od razu przysunąłem go bliżej siebie. Kolejny raz zbliżyłem moje usta do jego, słodkich w smaku, warg i zacząłem delikatnie muskać. Robiłem to tak delikatnie, jakbym bał się, że mogę go skrzywdzić lub jakby to był nasz ostatni pocałunek. Tym razem to on go pogłębił. Czułem narastające z każdą chwilą podniecenie. Jego ciało blisko mojego sprawiało, że przechodziły mnie przyjemne dreszcze. Przy nim zacząłem wariować. Z każdą chwilą było mi coraz goręcej. Włożyłem dłonie pod jego obcisły T-shirt i zacząłem delikatnie gładzić jego plecy. Dave znów posunął się do czegoś, o co bym go nie mógł posądzić. Wyglądał tak niewinnie i słodko, a tak naprawdę to niezły z niego kociak. Zaczął mnie rozbierać. Niemal zdarł ze mnie bluzę wraz z koszulką. Nie pozostawałem mu dłużny i już po kilku chwilach pozbawiłem go bluzki, podczas gdy on siłował się z paskiem od moich spodni. Wciąż namiętnie się całując, pomogłem mu go odpiąć po czym moje spodnie same opadły w dół. Byłem podniecony do granic możliwości, a sądząc po namiocie w spodniach chłopaka, on też. Pozbyłem się jego obcisłych spodni wraz z majtkami. Gdy obaj byliśmy już nadzy, położyłem się na kanapie, a Dave'a wciągnąłem na siebie. Całowaliśmy się jak jacyś zboczeni napaleńcy, tak jak prawdziwe pedały z pornosów, że aż strużka naszych wymieszanych ślin popłynęła mi po brodzie. Chłopak seksownie ją zlizał po czym znów powrócił do całowania moich ust. Zaczął się o mnie sugestywnie ocierać i pojękiwać cicho. Dave wymruczał mi wprost do ucha:
-Tom, proszę... wejdź we mnie... weź mnie... chcę być tylko twój...!
Po tych słowach zrobiło mi się jeszcze goręcej. Chłopak złapał w dłoń mojego nabrzmiałego członka i zaczął mnie mocno i szybko masturbować. Zacząłem jęczeć jak dziwka.
-Oh! Tak! Mmm! Dave! Jeszcze! Nie przestawaj! Ah!
On jeszcze bardziej przyśpieszył ruchy ręki na moim członku, a do tego zaczął jeszcze poruszać biodrami w górę i w dół symulując stosunek. Nie wytrzymałem.
-Odwróć się do mnie tyłem.-szepnąłem seksownie.
On uśmiechnął się do mnie perwersyjnie i wykonał moje polecenie, wypinając się do mnie. Ja delikatnie rozszerzyłem jego pośladki, przyłożyłem mojego penisa do jego wejścia, pchnąłem lekko. Cała główka się zanurzyła. Jęknąłem z przyjemności. Kurwa, jaki on jest tam ciasny! Dave cicho jęknął z bólu. Nie chciałem żeby go bolało, ale nie mogłem się już dłużej powstrzymywać. Delikatnie się z niego wycofałem i znów pchnąłem wchodząc do końca. Kolejny jęk. Zacząłem się w nim wolno poruszać. Przyjmował to całkiem dobrze.
-Tom... możesz mocniej...-wyjęczał.
 Zacząłem się w nim szybko poruszać i chyba trafiłem w prostatę, bo nagle zaczął jęczeć jak suka.
-Oh! Tom! Tak! Tam! Mocniej! Mmmm! Jeszcze! Ah! Tak!
Złapałem go za biodra i zacząłem szybko posuwać. Jęczał moje imię jak mantrę. Strasznie mnie to jarało. Zaczął jeszcze poruszać tyłkiem w rytmie moich szybkich pchnięć. Wchodziłem w niego prawie cały.
-Ah! Tom! Wejdź głębiej! Mocniej! Zanurz się we mnie po same jaja! Oh!
Zacząłem pchać jeszcze mocniej.
-Tom ja już nie wytrzymam!-wyjęczał młody.
-Ja też. Ja zaraz! Oh!
Spuściłem się w jego wnętrze, a on prosto na kanapę. Wyszedłem z niego z delikatnym pluskiem, na co on tylko jęknął cicho. Jak zahipnotyzowany patrzyłem jak powoli wypływa z niego moje nasienie.
-O boże!-usłyszeliśmy nagle głośny pisk.
-Bill?-spytałem zaszokowany.
-Dave?-no nie! To, to mnie zaskoczyło na maksa. Bill wiedział z kim się właśnie zabawiałem. No super!
-Bill?-powiedział zszokowany Dave.
-O co tu kurwa chodzi?-zapytałem wściekły.


__________________________________________________________________________________
No i jest druga część :D
Wiem, trochę teraz namieszałam, ale tak właśnie miało być. Szybko, bo już w drugim odcinku doszło do czegoś więcej pomiędzy Tomem i Dave'm  :)
W kolejnych odcinkach wszystko się wyjaśni (albo i nie).
Więc tak jak zawsze zapraszam do komentowania xD


3 komentarze:

  1. Hahahaha, chyba mi nie powiesz, że Bill i Dave są parą? xD Bo jeśli tak, to padnę na zawał.
    Chociaż, zabawne by było, gdyby stworzyli miłosny trójkącik. ^^ xD
    Ale cicho, to tylko moja bujna wyobraźnia.

    Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział. :DDD

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://over-the-rainbow0.blogspot.com/2012/11/nasze-ciaa-wznieca-zywy-ogien-one-shot.html
      Zapraszam : D

      Usuń
  2. Hahahahaha :D To samo napiszę, co Illusion: Bill i Dave są parą?! xD A może braćmi? A może kuzynami? A może... Nie, ja już lepiej nie myślę xD Ale rzeczywiście, jak powiedział Illusion, trójkącik byłby całkiem fajny xD
    Fajnie się zapowiada xD ostro było, oj ostro xD
    Zapraszam do mnie http://my-deadly-poison.blogspot.com/ ^^

    OdpowiedzUsuń